Skip to content

Dziki tabbouleh

Tekst

Agata Koton

Zdjęcia

Aga Sochal

Bliskowschodni klasyk w wariancie ‘na dziko’ – pierwowzór zazwyczaj zawiera ogromne ilości pietruszki, zdarza się, że mięty i kolendry, my skorzystaliśmy z zerwanego na skraju lasu bluszczyka i podagrycznika. Polecamy tę sałatkę na drogę i do pracy, ale też na większe imprezy. Można eksperymentować z rodzajami jadalnych liści, ważne by było ich dużo. Użyjcie dobrej, intensywnej w smaku oliwy, nie żałujcie też soku z cytryny. To danie ma być na bogato, ma kusić kolorami i aromatem.

Składniki:

Krok po kroku:

  1. Bluszczyk umyj i drobno posiekaj (fioletowe kwiaty też są jadalne) Drobno posiekaj, dodaj do miski z kaszą.
  2. Pomidora pokrój na ćwiartki, wykrój szypułki, usuń nasiona z komór. Pozostały miąższ pokrój najpierw na paski, następnie w kosteczkę. Włóż do miski ze składnikami.
  3. Dodaj posiekany szczypiorek, oliwę i sok z cytryny. Dopraw solą i pieprzem, wymieszaj. Można podawać do dań mięsnych, lub np. nabierać porcje sałatki za pomocą liści małej sałaty rzymskiej.